Agregatory zjadają wasze zyski
- Czas czytania: 4 min
- Autor : Zespół FoodSoul

Agregatory zjadają wasze zyski
Agregatory często stają się pierwszym krokiem dla nowych usług dostawy. To naprawdę wygodne. Rejestracja zajmuje minimum czasu, uruchomienie następuje szybko, a pierwsze zamówienia mogą pojawić się już w pierwszych dniach. Na start wygląda to jak proste i praktycznie bezryzykowne rozwiązanie.
Dla wielu firm agregatory z czasem stają się głównym źródłem klientów. Duży przepływ zamówień wydaje się oczywistym plusem. Jednak za tą wygodą kryje się poważne ryzyko. Biznes łatwo wpada w zależność od platformy i traci znaczną część zysków.
Zalety i wady agregatorów
Zalety:
- prosty i szybki start;
dostęp do szerokiej publiczności, gotowej do złożenia zamówienia;
początkowa promocja bez inwestycji u niektórych agregatorów;
możliwość przetestowania nowych pozycji w menu;
szybkie zdobycie pierwszej bazy klientów.
Wady:
wysoka prowizja za zamówienia, średnio 20–30%, która często zabiera dużą część czystego zysku;
po zakończeniu darmowej promocji dostawa stopniowo traci pozycje w wynikach wyszukiwania;
aby znaleźć się na szczycie, wymagana jest płatna promocja w ramach agregatora, która nie zawsze się zwraca.
Trochę matematyki
Rozważmy prosty przykład.
Średni rachunek wynosi 20$. Około 65% tej kwoty idzie na produkcję, pensje, wynajem, podatki i inne wydatki. Czysty zysk wynosi około 7$, jeśli zamówienie przyszło bezpośrednio, bez reklamy i bez agregatora.
Teraz dodajmy agregator. Do tych samych 65% wydatków dodaje się prowizja około 20%. W rezultacie z zamówienia na 20$ pozostaje około 3$ czystego zysku, czyli około 15%. To już mniej niż połowa pierwotnego zysku. Jeśli dodatkowo włączymy reklamę w ramach agregatora nawet przy minimalnej stawce, na przykład 1,5$ za zamówienie, czysty zysk spada do 1,7$. Przy mniejszym średnim rachunku zamówienie łatwo staje się nieopłacalne.
Czy taki wynik jest wart uzyskanych korzyści — decyzja należy do Ciebie.
Jakie są rozwiązania?
1. Podnieść ceny i usunąć niskomarżowe pozycje z agregatora
Jednak to podejście ma swoje ograniczenia. Znaczne podniesienie cen sprawia, że oferta staje się mniej konkurencyjna. Niewielkie podniesienie i tak nie rekompensuje strat z tytułu prowizji.
2. Rozwijać własną stronę internetową i aplikację
To najbardziej perspektywiczna opcja. Wymaga czasu i wysiłku, ale w dłuższej perspektywie pozwala na zbudowanie własnej bazy klientów i zmniejszenie zależności od agregatorów.
Ważne jest zrozumienie, że klienci agregatora należą do agregatora. Jeśli po prostu odłączysz się od platformy, publiczność nie przejdzie do Ciebie automatycznie.
Własna strona i aplikacja do dostawy bez kosztów na rozwój
FoodSoul — platforma do uruchamiania i rozwijania dostaw jedzenia i kwiatów. Bezpłatnie wydajemy strony i aplikacje mobilne od 3 dni i zapewniamy zintegrowany kompleks programowy do zarządzania zamówieniami i ich dostawą. Wsparcie i aktualizacje na platformie również są bezpłatne. Warunki pracy: niewielki procent od każdego potwierdzonego zamówienia.
Różnica w zachowaniu klientów
Klienci agregatorów:
częściej kierują się ceną i szybkością;
łatwo przechodzą do konkurencji przy pierwszej promocji;
rzadko wykazują lojalność wobec marki.
Klienci zamawiający przez stronę lub aplikację:
częściej wracają z kolejnymi zamówieniami;
składają zamówienia z wyższym średnim rachunkiem;
aktywniej uczestniczą w programach bonusowych i promocjach;
interesują się nowościami i ofertami marki.
Dlatego przeniesienie klientów z agregatora na własne kanały sprzedaży jest strategicznie bardziej opłacalnym rozwiązaniem.
Jak przenieść klientów na stronę lub do aplikacji
1. Opracuj specjalne oferty dla gości, którzy przechodzą z agregatorów na Twoją platformę.
Na przykład: “Zniżka 15% na wszystko przy zamówieniu przez stronę!”, “Zniżka 10% na pierwsze zamówienie na stronie z kodem promocyjnym PIERWSZY”, “Dajemy rolkę do zamówienia przy zakupie od 20$”.
2. Przygotuj ulotki z tymi ofertami i dołączaj je do każdego zamówienia z agregatora.
3. Skonfiguruj system bonusowy na stronie, aby klientowi opłacało się do niej wracać.
4. Kontynuuj rozwijanie własnych kanałów. Uruchamiaj reklamy, umieszczaj się w lokalnych społecznościach, regularnie aktualizuj promocje i oferty.
Podsumowanie
Agregatory same w sobie nie są złem. To narzędzie, które warto używać z rozwagą.
Zalecamy przestrzeganie następujących zasad:
Traktować agregatory jako źródło nowych klientów;
Przenosić tych klientów na stronę i do aplikacji, tworząc własną publiczność;
Używać agregatora raczej jako kanału reklamowego, a nie głównego źródła zysków;
Unikać nieprzemyślanego uruchamiania reklam w ramach agregatorów;
Dążyć do własnej usługi kurierskiej dla większej kontroli i obniżenia kosztów.
Umiejętne zbalansowanie między agregatorami a własnymi kanałami sprzedaży pozwala zachować zyski i zbudować stabilny biznes.
