09.02.2026

Agregatory zjadają wasze zyski

Agregatory dostawy jedzenia są wygodne na początku, ale z czasem mogą zabierać dużą część zysków. Analizujemy prowizje, rzeczywiste liczby, ryzyko uzależnienia i opowiadamy, jak rozwijać własną stronę internetową i aplikację do dostawy.
  • Czas czytania: 4 min
  • Autor : Zespół FoodSoul

Agregatory zjadają wasze zyski

Agregatory często stają się pierwszym krokiem dla nowych usług dostawy. To naprawdę wygodne. Rejestracja zajmuje minimum czasu, uruchomienie następuje szybko, a pierwsze zamówienia mogą pojawić się już w pierwszych dniach. Na start wygląda to jak proste i praktycznie bezryzykowne rozwiązanie.

Dla wielu firm agregatory z czasem stają się głównym źródłem klientów. Duży przepływ zamówień wydaje się oczywistym plusem. Jednak za tą wygodą kryje się poważne ryzyko. Biznes łatwo wpada w zależność od platformy i traci znaczną część zysków.

Zalety i wady agregatorów

Zalety:

  • prosty i szybki start;
  • dostęp do szerokiej publiczności, gotowej do złożenia zamówienia;

  • początkowa promocja bez inwestycji u niektórych agregatorów;

  • możliwość przetestowania nowych pozycji w menu;

  • szybkie zdobycie pierwszej bazy klientów.

Wady:

  • wysoka prowizja za zamówienia, średnio 20–30%, która często zabiera dużą część czystego zysku;

  • po zakończeniu darmowej promocji dostawa stopniowo traci pozycje w wynikach wyszukiwania;

  • aby znaleźć się na szczycie, wymagana jest płatna promocja w ramach agregatora, która nie zawsze się zwraca.

Trochę matematyki

Rozważmy prosty przykład.

Średni rachunek wynosi 20$. Około 65% tej kwoty idzie na produkcję, pensje, wynajem, podatki i inne wydatki. Czysty zysk wynosi około 7$, jeśli zamówienie przyszło bezpośrednio, bez reklamy i bez agregatora.

Teraz dodajmy agregator. Do tych samych 65% wydatków dodaje się prowizja około 20%. W rezultacie z zamówienia na 20$ pozostaje około 3$ czystego zysku, czyli około 15%. To już mniej niż połowa pierwotnego zysku. Jeśli dodatkowo włączymy reklamę w ramach agregatora nawet przy minimalnej stawce, na przykład 1,5$ za zamówienie, czysty zysk spada do 1,7$. Przy mniejszym średnim rachunku zamówienie łatwo staje się nieopłacalne.

Czy taki wynik jest wart uzyskanych korzyści — decyzja należy do Ciebie.

Jakie są rozwiązania?

1. Podnieść ceny i usunąć niskomarżowe pozycje z agregatora

Jednak to podejście ma swoje ograniczenia. Znaczne podniesienie cen sprawia, że oferta staje się mniej konkurencyjna. Niewielkie podniesienie i tak nie rekompensuje strat z tytułu prowizji.

2. Rozwijać własną stronę internetową i aplikację
To najbardziej perspektywiczna opcja. Wymaga czasu i wysiłku, ale w dłuższej perspektywie pozwala na zbudowanie własnej bazy klientów i zmniejszenie zależności od agregatorów.

Ważne jest zrozumienie, że klienci agregatora należą do agregatora. Jeśli po prostu odłączysz się od platformy, publiczność nie przejdzie do Ciebie automatycznie.

Własna strona i aplikacja do dostawy bez kosztów na rozwój

FoodSoul — platforma do uruchamiania i rozwijania dostaw jedzenia i kwiatów. Bezpłatnie wydajemy strony i aplikacje mobilne od 3 dni i zapewniamy zintegrowany kompleks programowy do zarządzania zamówieniami i ich dostawą. Wsparcie i aktualizacje na platformie również są bezpłatne. Warunki pracy: niewielki procent od każdego potwierdzonego zamówienia.

Różnica w zachowaniu klientów

Klienci agregatorów:

  • częściej kierują się ceną i szybkością;

  • łatwo przechodzą do konkurencji przy pierwszej promocji;

  • rzadko wykazują lojalność wobec marki.

Klienci zamawiający przez stronę lub aplikację:

  • częściej wracają z kolejnymi zamówieniami;

  • składają zamówienia z wyższym średnim rachunkiem;

  • aktywniej uczestniczą w programach bonusowych i promocjach;

  • interesują się nowościami i ofertami marki.

Dlatego przeniesienie klientów z agregatora na własne kanały sprzedaży jest strategicznie bardziej opłacalnym rozwiązaniem.

Jak przenieść klientów na stronę lub do aplikacji

1. Opracuj specjalne oferty dla gości, którzy przechodzą z agregatorów na Twoją platformę.

Na przykład: “Zniżka 15% na wszystko przy zamówieniu przez stronę!”,  “Zniżka 10% na pierwsze zamówienie na stronie z kodem promocyjnym PIERWSZY”, “Dajemy rolkę do zamówienia przy zakupie od 20$”.

2. Przygotuj ulotki z tymi ofertami i dołączaj je do każdego zamówienia z agregatora.

3. Skonfiguruj system bonusowy na stronie, aby klientowi opłacało się do niej wracać.

4. Kontynuuj rozwijanie własnych kanałów. Uruchamiaj reklamy, umieszczaj się w lokalnych społecznościach, regularnie aktualizuj promocje i oferty.

Podsumowanie

Agregatory same w sobie nie są złem. To narzędzie, które warto używać z rozwagą.

Zalecamy przestrzeganie następujących zasad:

  • Traktować agregatory jako źródło nowych klientów;

  • Przenosić tych klientów na stronę i do aplikacji, tworząc własną publiczność;

  • Używać agregatora raczej jako kanału reklamowego, a nie głównego źródła zysków;

  • Unikać nieprzemyślanego uruchamiania reklam w ramach agregatorów;

  • Dążyć do własnej usługi kurierskiej dla większej kontroli i obniżenia kosztów.

Umiejętne zbalansowanie między agregatorami a własnymi kanałami sprzedaży pozwala zachować zyski i zbudować stabilny biznes.

Z poważaniem,

Zespół FoodSoul

Udostępnij post w mediach społecznościowych: